• Wpisów:182
  • Średnio co: 12 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 22:44
  • Licznik odwiedzin:33 601 / 2218 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Leżę, trochę słucham Coldplay, trochę nie wiem, co tak naprawdę się zmieniło. Czy to ja, czy to otoczenie, czy to powietrze wokół na zmianę staje się lekkie, a potem znów gęste.. Nie wiem. Wyłączam myślenie, potem znów włączam, daję się ponieść, by potem zdać sobie sprawę, że fale popchnęły mnie zbyt daleko, za głęboko, nie wiem. Nie wiem też, czy mój przyjaciel jest moim przyjacielem, kiedy się nim stał i kiedy przestał nim być, stając się kimś nie do ogarnięcia. Nie wiem czy tak się zachowują przyjaciele, czy ta zazdrość jest jeszcze normalna i czy powinniśmy. A do tego nadal myślę o kimś innym. Nie wiem.

~.~
Jak zwykle wielkie plany na wakacje, które powtarzają się ciągle, cięgle i bez skutku. Ale w te wakacje jestem już inną osobą, tak myślę, i chociaż nie wiem tak wielu rzeczy to wiem, że dam radę. Bo nie jestem ani wymyślającą sobie problemy pseudoanorektyczką, ani kreującą fałszywy obraz siebie zagubioną dziewczynką. To było smieszne i całkiem zabawnekiedyś, takie kreowanie kogoś innego z siebie, ale chyba mówię dziś: nie, do chuja pana. Mam 16 lat i dopiero teraz zrozumiałam.

* włosy ~ rozjaśnianie do ciemnego blondu, obcinanie u fryzjera lekko przed ramiona.
* ograniczenie słodyczy do minimum, najpierw raz w tygodniu, potem z czasem się zobaczy.
* schudnąć kilka kg na dobrej, zdrowej diecie.
* wyrzeźbić ciało: Mel B, rower, rowerek, bieganie, potem basen.
* dużo, dużo edukacji.
* opublikowanie wreszcie własnej twórczości.
* praca na lato, żeby wreszcie ogarnąć na telefon.
* nie zaniedbywać przyjaciół już nigdy więcej.
 

 
Dzieńdoberek.

Długo mnie nie było, znowu, nic specjalnego. Oceny wciąż takie sobie, ambicja nadal nie ujarzmiona, włosy jaśniejsze o dwa tony (brr, nigdy więcej). Kawa nadal spożywana w ilościach nadmiernych i ponadprzeciętnych, miłość do ludzkich emocji wciąż niezdrowo zakrawająca o obsesję. A ciało może nie takie, jakie bym chciała, ale walczę dzielnie, bo kto jeśli nie ja, halo. A wiecie, po przysiadach mam tak ogromne zakwasy, że nie mogę chodzić, nawet w moim proanowym życiu, gdy ćwiczyłam po 3h dziennie, nie miałam czegoś takiego. Czy już jestem super-pro-elo-fit?

--
Dziś zjedzone:
- małe monte
- dwie kromki tostów francuskich z brązowym cukrem
- 4 kotlety sojowe
- 4 pierogi ruskie

Dziś poćwiczone:
- 55 przysiadów (tzw. 30 day squat challenge, dzień drugi)
- abs z mel b
- mel b pośladki
- ćwiczenia na nogi (5-cio minutowe)
- 10km rowerem

Btw. 112 dni do Francji
Btw. miesiąc do Anglii
Btw. Paula, mam nadzieję, że to czytasz, tęsknię za Tobą, ale nie napiszę.

Bye, buziaki.
 

 

Niedobrze mi już od tego szczęścia.
Oby do sylwestra.
Oby się najebać.

Czytam wpisy sprzed roku, pisałam o tym, że 2013 będzie dobry, wspaniały, będzie zabawą, będę zbierać cudze emocje, uczucia i gromadzić je w sobie w odwecie za to, że nie mam własnych. I był to naprawdę piękny rok. Mam trochę nowych wierszy, napisałam kilka opowiadań, zaniedbałam internetowe znajomości, rzuciłam palenie, noszę soczewki, piję dwa razy więcej kawy niż piłam, jestem prymusem z angielskiego i historii, nadal farbuję włosy jak opętana, od nowa zakochuję się w świecie mody. Ciągle przed oczami mam Wiedeń nocą, smak powietrza, którym oddychają miliony ludzi. Pamiętam jak wzięłam najgłębszy oddech w swoim życiu, a przyjaciele byli obok; poczułam, że naprawdę żyję. Ukradłam też kilka serc, ale w sumie dopadła mnie karma i cały czas wzdycham do pewnego długowłosego pana. Już nie obsesyjnie, ale tak. Jeśli jeszcze nie oszalałam, to kiedyś na pewno przyjdzie ten czas. Nawet pofatygował się życzyć mi wesołych świąt, nie wiem w sumie, co to za gra i dlaczego cały czas w nią gramy. Ale nie obchodzi mnie to. Nie obchodzi mnie nic. Co będzie to będzie, może przyjdzie kiedyś chłopiec z suszarką i roztopi ten lód mojego serca, może, a może nie.

A tak poza tym to muszę chyba schudnąć,
ale bardziej muszę się najebać
i zjeść trochę uszek z barszczem.

http://ask.fm/lareeve --> somebody, something?
 

 
Oglądam sobie MTV EMA 2013.
I to ani trochę nie moje klimaty.
Ale Jared Leto wygląda cudownie, zaraz będą Killersi, a Eminem rozjebał system swoim wykonaniem ;3
Świetna gala. Serio. Serio.

 

 
Jestem taka nielogiczna, serio, do porzygu. Przecież sama tego chciałam, to ja dałam mu kosza.
Tak.
Czemu z taką łatwością przychodzi mi ignorowanie smutku w jego oczach, mimo tego że sama mam w swoich dokładnie taki sam, dokładnie z takiego samego powodu? Nati mówi, że patrzy, bo szuka odpowiedzi, bo nie wie, co tak naprawdę zrobił źle. Zrobił źle wszystko, ale to ja zjebałam sprawę, bo nie okazałam ani odrobiny zrozumienia. Chyba serio nie jestem do tego zdolna. Serio, teraz tonę w jesiennym deszczu i chociaż miało mnie to nie obchodzić; umieram za każdym razem, gdy widzę jego tęskny wzrok. Ale tylko gdy go widzę. W innych przypadkach jestem królową świata. Taki los głupich idiotek, które kradną i kolekcjonują serca.


W czerwcu jadę do Francji, ale chciałabym dobrze wyglądać już na wiosnę. Myślę o diecie ok. 1200kcal, do tego spora ilość ćwiczeń i eliminacji produktów z wysokim indeksem glikemicznym, tak będzie chyba najlepiej. Nie wiem czy dam radę, bo trzecia klasa gimbazy to jednak zapierdol, ale.. kto jeśli nie ja? Od września schudłam 4kg, wynik średnio imponujący, ale nie wybrzydzam. Zostało jeszcze około 7kg, potem rzeźbienie i myślę, że w styczniu, może lutym będę już wyglądać tak:

 

 


Cóż.
To chyba pokazuje największy postęp, jaki uczyniłam. I nie obchodzi mnie, że teraz są nieco grubsze. Serio, wyjebane. Są czyściutkie.

(Po lewej jakiś rok temu, po prawej dzisiaj)
  • awatar audacieux: Też bym powiedziała, że po prawej wyglądają na chudsze. I bardzo ci gratuluję, bo jest czego.
  • awatar bukszpan: Gratuluję. :)
  • awatar MademoiselleFit: To prawdziwy sukces <3 I wg mnie są chudsze a nie grubsze ;P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Coraz bardziej zaczynam wątpić. Powinnam zostawić go w spokoju, nie chcę go zepsuć. A na to, że nauczy mnie miłości nie ma szans. Zero. Będzie przeze mnie cierpiał. Pierwszy dzień diety średnio, ale nie narzekam.


1/39 dzień diety 1000kcal

*bilans*
- jogurt z owocami, 100
- tost, 200
- lód, 200
- zupka chińska, 300
- baton zbożowy, 100
= 900

*ćwiczenia*
- 1h spaceru
- 30min roweru
- ćwiczenia na brzuch, tyłek i nogi
- 1h stacjonarnego
 

 


To cholernie uczucie, gdy wszyscy o Tobie zapomnieli. Mimo to wracam, bo muszę schudnąć 10kg. A tu chudnie się najlepiej. Najtrudniej, ale najlepiej.
od jutra narcyzowata i egoistyczna suka wraca na front.
tymczasem idę umierać przy Alice in Chains.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Czas działa na moją korzyść. Czasem dławi mnie tlen i własna przeszłość, ale to chyba normalne. Jestem za młoda, by żyć kłamstwem. Czas działa na moją korzyść, mam obok siebie chłopaka, który coraz więcej dla mnie znaczy. Otworzyłam go trochę na świat. Przyjaciół, którzy dzielnie znoszą moje wady. Wczoraj wróciłam z Włoch, za tydzień Bieszczady, potem namioty. Cholera. Za każdym razem gdy spadam, jestem coraz wyżej, tak bardzo. Nadal brakuje mi wiary i nadziei, ale nie potrzebuję ich. Zasłużyłam sobie na to wszystko. Biegłam tak długo.

Live fast. Die Young. Be Wild. And Have Fun.
 

 


Tyle zmian. Pamiętacie chłopaka w glanach zarzucającego włosami? Piszę z nim, podobam mu się, c**j wie co jeszcze. Jest bardzo nieśmiały. To słodkie.

Jestem chuda.
Kocham was.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
* Mel B:
pośladki,
ramiona,
nogi,
trening całego ciała.
* Ćwiczenia na uda x5.
* Ćwiczenia na talię x2.
* A6w.
* Rower stacjonarny 1h.
* Twister 0,5h.
* Killer Chodakowskiej.
* 60 Pompek damskich.

UMARŁAM
 

 
Kwiaty w kolorze krwi
kwiaty w kolorze krwi nigdy nie więdną
to marzenie nigdy nie wyszło
poza granicę snu
kostka cukru roztopiona
w Twoich dłoniach
dziś śpisz w marmurze
dziś śpisz niespokojnie
dziś śpisz w innym świecie
zmierzasz do kraju ślepców
Twoje dłonie i oczy żegnające się z przyszłością.

Ściągam Cię w dół
w odosobnienie
i nigdy nie pozwalam Ci odejść
dzisiaj ogłaszam koniec naszego świata
spowijam go mgłą nienawiści i męczeństwa
Ty powiedziałeś, że słońce nigdy już nie zajdzie
Ty powiedziałeś, że te kwiaty nigdy nie umrą
kwiaty w kolorze krwi nigdy nie więdną.

Twoim bogiem jest strach
pozwól mu umrzeć
pozwól sobie przestać oddychać
chcę poczuć, jak się spalasz
przez chwilę nosić na sobie Twój ból
chcę tylko Twojej wyimaginowanej miłości
by zabić ją w zarodku
kwiatem w kolorze krwi.

**

K***a mać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
ask.fm/lareeve

możecie popytać, jeśli wam się nudzi lub chcecie coś wiedzieć
 

 
od wczoraj mam 15 lat
suuuuper
nienawidzę wszystkich
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Z opuszczonymi rękami stał w oknie, patrząc w puste niebo. Nie czekał na wschód słońca.Wschód to był tylko kierunek, na który wychodziło okno..

Tęsknię.
  • awatar Shiver.: Każdy tęskni : (
  • awatar diet.!: takie to nasze życie ... sama tęsknie ... tak cholernie mocno.
  • awatar Gość: Piękne!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dziewczyna, która mi się podoba zaczepiła mnie na fejsie. A chłopak, który mi się podoba jest zajęty. Jestem hetero, jestem hetero. Wcale nie jestem bi. To jakieś głupie młodzieńcze odpały. Poza tym usłyszałam, że mam policzki jak moja siostra, która jest gruba i brzydka. Biorę się za siebie. Moje policzki będą, kurwa, zapadnięte.
  • awatar per aspera ad astra: policzki jak pączki [*] znam to , znam.
  • awatar diet.!: ja usłyszałam podobną rzecz o moich policzkach :O , ej to , że jesteś bi ( jeżeli jednak jesteś ) nie jest czymś okrutnym , żyjemy w XXI wieku ;] ej nie przejmuj sie . ważne żebyś była szczęśliwa .
  • awatar raptor: Ja bym Ci radziła spróbować z tą dziewczyną. I nie że coraz więcej osób ma takie odczucia, jak pisze @Shiver, tylko częściej się o tym mówi, większa tolerancja i przymykanie oka na takie młodzieńcze próby. Wszystkiego trzeba spróbować! Ja byłam szaleńczo zakochana w dwóch dziewczynach, a po długim czasie, wiem że mnie to nie kręci. Takie związki są bardzo emocjonalne i tyle ile ja wtedy przeryczałam to nikt nie zliczy. Ofc oficjalnie w związku nie byłam, ale bardzo bliska przyjaźń, uzależnienie, to tak.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 



prosiłyście, więc ok
ja grubasek

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 


*WIDZIMY SIĘ W LIPCU*

**

łapanie aureoli na księżycu
nadaje moim dłoniom kształty aniołów
w upale nocy
zwierzęta krzyczą
w upale nocy
odchodzę w sen...

stworzenia całujące się w deszczu
bezkształtne w ciemności
w wiszącym ogrodzie
zmienia się przeszłość

opadaj opadaj opadaj opadaj
na mury
skacz skacz poza czas
opadaj opadaj opadaj opadaj
z nieba
zakryj moją twarz gdy zwierzęta płaczą
w wiszącym ogrodzie

jesteś powodem
ja jestem karą
 

 
"Wiesz co najbardziej boli kiedy masz złamane serce? Nie być w stanie pamiętać, jak czułeś się przed.. próbujesz panicznie zachować to uczucie, bo gdy odejdzie.. nigdy, już nigdy nie powróci."

*

to nie ma sensu
po prostu
nie ma sensu.
zgubiłam to coś już dawno
nie powróci
morze krwi, morze krwi
do złudzenia przypominające
moje życie
nie jestem kompletna

hahaha, dobrze mi z tym
że umarłam już dawno
 

 


Pamiętacie kumpla, z którym grałam 4h w piłkę nożną? Taak. Napisałam mu wczoraj sms'a, że umieram i dłużej chyba nie wytrzymam w towarzystwie rodzinki. Co on zrobił? Ukradł motor ojcu, wziął gitarę, wszedł do szopy na moim podwórku i kazał mi tam przyjść. Paliliśmy papierosy, on grał piosenki Nirvany, a ja śpiewałam. Głupi debil. Nie ma żadnego uprawnienia na motor. Mógł się zabić. Gliny mogły go złapać. Głupi debil. Z kim ja się zadaję.

`.`

Dni diety 1000: 1.
Do ważenia zostało 10 dni.
Zawalenia: 0.
Do Włoch zostało 97 dni.
0/12kg.

*bilans*
- kawa, mandarynka
– 60kcal
- jogurt z bananem i płatkami – 350kcal
- prince polo - 260kcal.
- sałatka grecka - 200kcal.
*890/1000kcal*

*ćwiczenia*
* 1/42 a6w
* 2x ćwiczenia na talię
* 4x ćwiczenia na uda
* 50 superbrzuszków i 50
odwróconych
* 70 pompek damskich
* twister, 20minut.
* orbitrek, 0,5h.
* rowerek, 1h.

*dzień zaliczony*


Myślisz, że jesteś w stanie
przeżyć swoje życie w samotności.
W ciemności.
W zaciszu.
Tak, wiem.
Byłeś tam,
próbując
wmieszać się w świat
tych zwierząt
i to sprawiło, że poczułeś się
upokorzony swoim błędem.
I wróciłeś oszołomiony
do domu
nie czekając na nic,
ale wyrafinowana samotność
Twojego mieszkania wypluła cię z
powrotem na ulicę.
Teraz jesteś
zdesperowany
i potrzebujesz kontaktu
z człowiekiem. Wtedy spotykasz mnie i cały świat
ulega zmianom,
ponieważ
wszystko o czym
mówię jest tym,
co chcesz
usłyszeć.
Więc przestań się bronić i
porzuć
wszystkie swoje lęki.
Zaufaj mi. Całkowicie.
Jestem idealny
w każdym przypadku.
Bo sprawię że będziesz się czuł
silny i mocny w głębi siebie.
Jesteś szczęściarzem,
bo twoje ego
zaciemnia
rzeczywistość.
I nigdy nie zdołasz zrozumieć,
dlaczego
sprawy idą aż tak dobrze.
Chcesz wiedzieć dlaczego?
Bo jestem kłamcą.
Tak! Jestem kłamcą.
Rozerwę twój umysł.
Spalę twoją duszę.
Zmienię cię we mnie.
Zmienię cię we mnie.
Bo jestem kłamcą, kłamcą
kłamcą, kłamcą.

Chowam się za uśmiechem
i wyrozumiałymi oczami,
powiem ci rzeczy, o których już wiesz.
Cały ten czas spadłem na ciebie,
jak nieszczęście
i opuszczę cię jak nieszczęście
nigdy mnie nie zapomnisz
chcesz wiedzieć dlaczego?
Bo jestem kłamcą.
Tak! Jestem kłamcą.
Rozerwę twój umysł.
Spalę twoją duszę.
Zmienię cię we mnie,
zmienię cię we mnie.
Bo jestem kłamcą, kłamcą
kłamcą, kłamcą.

Nie mam pojęcia, dlaczego czuję
potrzebę kłamstwa
i sprawiam ci tyle bólu
może to coś w środku
coś czego nie umiem wyjaśnić
bo wszystko co robię
to chaos wokół mnie i kłamstwo
Jestem kłamcą.
Oh, jestem kłamcą.
  • awatar Shiver.: Chciałabym takiego głupiego debila. <3
  • awatar abyss.: ajj pozazdrościć kolegi :) tekst ładny!:)
  • awatar raptor: że chce być kimś więcej.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Zmotywuje mnie ktoś do odchudzania? Do Włoch tylko 98 dni, a ja piszę to jedząc czekoladę. Ciągle tyję, waga pewnie znowu coś koło 56kg.. I wiecie co? Podoba mi się dziewczyna. Tak, mi, osobie w stu procentach hetero, nienawidzącej kobiet. Lol. Co za paradoks. Jestem najbardziej tolerancyjną osobą na świecie, ale jeśli jestem bi - chyba nigdy tego nie zaakceptuje. Paradoks numer dwa. Tak czy inaczej, ona też jedzie do Włoch. Tak czy inaczej, mam nadzieję, że to tylko młodzieńcze zawirowania hormonów. Tak, hormony robią sobie ze mnie żarty.

Może życie to jedna wielka ch.ujnia. Ale przynajmniej się nie nudzę.
  • awatar Aube: Nie sądzę,by bycie bi było tragedią. Mnie się całkiem dobrze z tym żyje.
  • awatar Life is full of changes... ;]: Po co chudnąć... Odżywiaj się dobrze... Życzę miłego dnia lub nocy... :P Ps. Jeśli bd pić przez mies. samą wodę i odgraniczysz cukier do max 20g na dzień to w ciągu tego miesiąca możesz schudnąć nawet 5kg....
  • awatar krzyki.ciszy: Sama musisz znaleźć motywację.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Za jakąś godzinę przyjeżdża rodzina. Na trzy dni. Lol. Jestem w stanie to przeżyć tylko ze względu na pieniądze, które zapewne dostanę. He he he. Wish me luck.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
"Chciałabym być dokładnie taka, jak ty. Twoja wolność przychodzi naturalnie. Wszystko w tobie promieniuje szczęściem. Teraz nie zadowolę się byle czym. Daj mi cały spokój i radość twojego umysłu. Wszystko w tobie wzbudza moją zazdrość. Twoja dusza nie potrafi nienawidzić niczego. Wszystko w tobie jest tak łatwe. Oni patrzą na ciebie z góry. Daj mi cały spokój i radość twojego umysłu. Chcę spokoju i radości twojego umysłu."
 

 


Ale_ja_jestem_debilna. Hof hof hof? Pomyślałam sobie, że fajnie byłoby mieć zdrowy organizm. Nie śmietnik. I co zrobiłam? Mądra ja wrzuciłam swoje fajki do kibla. A teraz: z d y c h a m. Więcej nie powiem. Bez komentarza. Pieprzyć zdrowy tryb życia, chcę papierosa!

Od jutra dietuję i wracam z bilansami. Limit 1000kcal.

A w czerwcu.. Włochy! Szkoda tylko, że mam pocharatane nogi. Pewnie pojawią się jakieś złośliwe komentarze na ten temat, ale jak wiadomo - wisi mi i powiewa czyjeś zdaníe. Problem? Ano. Pocięte nogi nie są ładne. I nigdy nie będą.

~.~

Nie ma tu miejsca na słońce i życzliwych ludzi, jest jedynie
ciemność, krzyk niewinnych osób
i nieprzestający padać,
ulewny deszcz.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
You know where you are?
You're in the jungle baby,
you're gonna die.

~.~

Hej, jestem maudite i jestem niezrównoważonym dzieckiem, które wraca setny raz na to samo konto. Wybaczcie. Ten typ tak ma.

Zmiana planów. Nie jadę w maju do Austrii tylko do Włoch w czerwcu. Wszystko wytłumaczę wam kiedy indziej, po prostu oświadczam wszem i wobec - wracam tu. I mam cudowną Kejt Moss na avku, oooboże, chyba zmienię orientację ze względu na nią!

Buziole, niedługo się odezwę! <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 

_____________________________________________
 

 


Ponieważ oni nie mogą się pozbierać,
ale ja nie będę siedziała bezczynnie.
Planuję wielką niespodziankę.
Zamierzam walczyć o to,
kim chcę być.

I nie popełnię już więcej tych samych błędów.
Ponieważ wiem, jak wiele czasu marnuję.
Działanie jest kluczem.


Myślę, że ta piosenka mnie uratowała, po części.
"Namalujemy plan, musi nam się udać.."

53,6kg. / 174cm.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Poczekaj.
Patrz, co zrobiłeś.
Obnażyłeś moje serce.
Rozdarłeś je.
W imię zabawy.
Ból i nędza.
Zawsze trafiają tam, gdzie trzeba.
Wiedząc, że nie możesz stracić
tego, czego nie masz.

mnienieuciszysz.wrzuta.pl/audio/0lQQLbKahEK/korn_-_freak_on_a_leash

Walentynki, taaak. Dostałam czekoladki. Ah, no, po prostu rzygam tęczą. A dni bez słodyczy poszły się jebać. Bywa i tak. Dziś 5 dzień hsgd. Jest dobrze, dosyć przyzwoicie.

*

Dziś wszystkie moje krople krwi zostały przeze mnie wyśmiane. Szybko dorosłam. Niech to zostanie naszą tajemnicą. Niech moja wesoła obojętność nie brzmi dla Ciebie zachęcająco. Hej, więc może to Ty jesteś tą osobą, która mnie uratuje. Może Ty. Na zawsze i dłużej.

*

*Jesteście w stanie polecić mi dobrego notebooka?*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
drake19.wrzuta.pl/audio/819ZrxrYs2L/the_cure_-_lullaby

Ogień prawie już wygasł.
Nie pozostało już nic do spalenia.
Uciekłam od swoich myśli.
I słów cisnących się na usta.
Jakbym wykorzystała już je wszystkie.
Wykorzystała je wszystkie.
Żar w zasadzie już wygasł.
Nie pozostało już nic do spalenia.
Uciekłam od swych uczuć.
I słów cisnących się na usta.
I wszystko, co kiedykolwiek
obiecywałam.
Wszystko, czego kiedykolwiek
próbowałam dokonać.
Wszystko, co kiedykolwiek
zrobiłam.
Obróciłam w popiół.
Obróciłam w popiół.
Obróciłam w popiół.
Obróciłam w popiół.


**

Uh..
Chyba śnię.
Ulotny, narkotyczny sen.
Jestem zdrowa,
widzę uśmiechnięte twarze,
słyszę histeryczny śmiech dzieci
więc
dlaczego usycham?

**

And the rain would cry.
Don't let it end..
  • awatar BulimicBarbie: Dzięki za odwiedziny :) Podoba mi się tu u Ciebie. "po prostu zła, zepsuta, nie do naprawienia" to zajebisty opis. Że tak powiem, od pierwszego wejścia mi się spodobałaś xD Pozdro od Wrocławianki :*
  • awatar diet.!: piękny wpis .
  • awatar Shiver.: Ja bym chciała śnić.. Nie usychaj.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
"Dziś się zraniłem, by sprawdzić, czy wciąż coś czuję. Koncentruję się na bólu, jedynej namacalnej rzeczy. Igła wywierca otwór. Stare, znajome ukłucie. Próbuję to wszystko wymazać. Ale pamiętam każdą sekundę. Czym się stałem, mój najsłodszy przyjacielu? Wszyscy, których znam, w końcu odchodzą. Mogłeś to wszystko posiąść, moje nieczyste imperium. Sprawię ci zawód. Zadam ci ból. Zakładam swoją gównianą koronę, spoczywając na tronie kłamcy. Pełen zepsutych myśli, których już nie mogę naprawić. Splamione upływającym czasem czucie, zanika. Stałeś się kimś innym. Ja wciąż tkwię tutaj. Jeśli mógłbym zacząć raz jeszcze, milion mil stąd.. Ocaliłbym siebie. Odnalazłbym drogę."

gudig9.wrzuta.pl/audio/9gDMusmwbeA/nine_inch_nails_-_hurt

Dzisiejsza noc była fajna. No, okej. Przyzwoita. Ta noc była pomyloną prawdą. Usiadłam do biurka, zapaliłam swoją niebieską lampkę. Nigdy jej nie lubiłam, w końcu była niebieska, a to jeden z tych kolorów, na które nie mogę nawet patrzeć. Razem z różowym i żółtym tworzą dobrane trio kolorów, którymi, dobitnie mówiąc, rzygam. Ale teraz ją lubię. Lampkę. Ze swojej teczki wyciągnęłam czystą, białą kartkę. Oh. No i.. całą noc rysowałam. Co z tego, że nie umiem, skoro sprawia mi to przyjemność? Tak więc robiłam to, ciągnęłam miękkim ołówkiem po kartce. Pewnie były to zwykłe bazgroły, ale dla mnie te bazroły są dziełem sztuki, pierdolonym cudem szkicu. Bo podczas rysowania, pierwszy raz od długiego czasu znieczulenia, poczułam coś jeszcze, oprócz nienawiści. To była przyjemność, pieprzona radość. Radość z jakichś durnych bazgrołów, gorszych od rysunków pięciolatka na dzień matki. Może właśnie o to chodzi. Tuląc potłuczone szkło. Poczułam się, jakbym miała pięć lat, jeszcze zanim zabrano mi duszę i przestałam czuć cokolwiek. Tak więc spędziłam tę noc, noc pomylonych prawd: bazgroląc, bawiąc się w malarza, wdychając wiatr i pisząc nowe opowiadanie. A wszystko to w akompaniamencie pierwszych płyt Pearl Jam i Placków. Placebo w sensie. Żyć, nie umierać.

**

Położyłam się o piątej. Wstałam dopiero teraz. 120. Wypiłam poranną kawę, poćwiczyłam i zjadłam śniadanie. Od jakiegoś czasu jestem na 1000kcal, wiecie? Jest fajnie. No, dobra. Przyzwoicie. A potem sięgne po jakąś książkę. Czyżby "Buszujący w zbożu" po raz enty? Czemu nie. Coś jeszcze porobię, może niemiecki, może się z kimś spotkam. Po 20-tej mecz Real-Barca. Nie jest źle.

**

Myślę, że warto posłuchać *Lores*. Myślę, że warto "dać się ponieść, nie myśleć, czuć i
działać." Zazwyczaj nikogo nie słucham, ale chyba tym razem zrobię wyjątek. Raz w życiu można.
... Prawda?
Wrócę do Was, gdy odzyskam laptopa. Teraz nie mam jak komentować, ale obiecuję to nadrobić. Nie wiem, z czym wrócę. Niewiele wiem. Jedynie tyle, że cała moja egzystencja jest wadliwa. Niewiele wiem.

**

Potrzebuję kogoś, kto usiądzie ze mną pod niebem. Nie musi mieć twarzy ani imienia, ważne żeby umiał widzieć gwiazdy. Wszystko czego potrzebujemy to nasze życia. Pod niebem. Żyję w bezimiennym miejscu, zacznę z zupełnie nowym sercem. Spraw, bym znowu nie miała sensu. Bo każdej nocy płonę, każdej nocy ponownie upadam.
  • awatar Topoprostuja: Też kocham wysować. Nie umiem, ale to mnie odpręża i sprawia, że mogę być kim chce - tym kogo rysuję <3
  • awatar Shiver.: Pod niebem... tez potrzebuje takiej osoby, takiego czegoś. Ajj ja tez nie śpię, prawie codziennie.
  • awatar grubaszek.: Pokaż rysunki. Ja za o dzisiaj caałą noc nie spałam, nie mogłam zasnąć i kręciłam się niespokojnie :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Nie chcę wywoływać
bluźnierczych plotek,
ale myślę że Bóg ma niezdrowe
poczucie humoru.
I kiedy umrę,
spodziewam się
ujrzeć, jak się śmieje.

**

Pro-ana to największa głupota, z jaką miałam do czynienia.

Ana to najgorsza przyjaciółka, jaką kiedykolwiek posiadałam.

Ale naprawdę dobrze, naprawdę dobrze jest znowu czuć zapach wolności. Jestem wolna, wiecie? Małe rzeczy dają mi szczęście. Jedyne, czego pragnę, to żyć na plaży.

**

Jest tylko jedno, małe 'ale'. Nie wiem, co dalej. Kompletnie. Definitywnie.

Absolutnie.
  • awatar Lores: Daj się ponieść, nie myśl, czuj i działaj :) Powodzenia Mała, dobrze że odblokowałaś komentarze!
  • awatar Buka_w_czerwonym: Kiedy życie daje Ci w kość, złap je za fraki, kopnij w pośladki i powiedz 'mam Cie dość'
  • awatar Natallie: to wspaniale, że jesteś już od tego wolna, trzymaj się :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

addictivei
 
dirty-dreams
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 


Nie ważne, jak daleko.
Biegnij po to wszystko, co jest Ciebie warte.
Bo nikt Ci nie pomoże.
Bo takie jest życie.
Ja.. po prostu nie chcę już nigdy więcej przegrać.
Moja dusza uciekła,
pozostawiając na ziemi ciało,
schowane w swojej klatce.

**

On wiecznie śpi.
Zawsze jest szczery.
Dlatego może lecieć gdzie tylko zapragnie.
Chcę, żeby zabrał mnie ze sobą.

**

To jest ten czas, gdy sięgam po mój rewolwer.

**

Są dwie możliwe ucieczki. Jedna - celowa, a druga - niezamierzona. Pierwsza nazywana jest lataniem, druga - lewitacją. To Ty decydujesz, którą z nich wybrać. Nie wybieramy drogi, bazując na niesionych grzechach. Nosimy grzechy na ścieżce, którą wybraliśmy.

**

Światło, które ujrzałam, gdy przebijano mi serce.. Strumień śmierci zalewający życie. Zawsze myślałam, że niczego nie mam, ale ciągle jest we mnie coś prostego i zarazem istotnego. Czy wszyscy ludzie kończą w ten sposób, gdy zaczynają umieć latać? Słowa "unosić się" i "spadać" są ze sobą powiązane. Ale im więcej latasz, tym bardziej o tym fakcie zapominasz.


Nie, nie wrócę, na pewno. W żadne urodziny, nic z tych rzeczy. Pinger nie jest mi potrzebny. Nie jest. Już nie. Już nigdy. Mam wokół siebie ludzi, którzy są zawsze i zawsze się starają. Ja jestem ich przeciwnością. Nie ma mnie nigdy, nigdy się nie staram i nie umiem docenić tego, co dla mnie robią. Tego, że od jakiegoś czasu codziennie na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Nie zmieni się to, że nie wierzę w bezinteresowność, w zaufanie, w szczęście. I to wcale nie pomaga. To mój ostatni wpis tutaj. Można usuwać z obserwowanych, znajomych. Nie zapomnę, obiecuję. Obiecuję, że tej obietnicy nie złamię.

~ maudite,
forever
 

addictivei
 
dirty-dreams
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 


"Potknąłem się, upadłem nagi,
Zdarłem swoje kolana, krwawiły.
Zaszyj moje oczy, nie potrzebuje tego więcej,
W naszej grze nie ma żadnego wyniku.

Wybacz mi ojcze, dlaczego się niepokoisz?
Spróbuj uczciwości, spróbuj uczciwości.
Wskocz do swojej wywrotki, wrzuć wsteczny na szczęście.
Przejedź mnie, przejedź mnie.
Martw się o cały świat, walcz z młodymi dziewczynami.
Zgiń tragicznie, zgiń tragicznie.
Nazwij mnie skąpiradłem, na miłość boską!
Krzycz w męczarniach, krzycz w męczarniach.

Jestem obłąkany, to twoja wina, tak cwany.
Twoja studnia kłamstw wyschła.
I uniezależniam się, swobodne opadam.
Z tak wysoka wydajemy się tacy mali.

Mówię do Ciebie.

Jestem obłąkany, to twoja wina.
Płacz.
Jestem obłąkany, to twoja wina.
Płacz.
Jestem obłąkany, to twoja wina.
Płacz.

Wybacz mi ojcze, dlaczego się teraz niepokoisz?
Wybacz mi ojcze, dlaczego się teraz niepokoisz?

Płacz męczarniach, płacz w męczarniach.
Spróbuj uczciwości, spróbuj uczciwości.
Płacz w męczarniach, płacz w męczarniach."


Smutek, smutek, zakochana w swoim smutku. Ubrana w śmierć, w śmierci jej do twarzy. Oglądam Battle Royale. Słucham Billy Talent. Nigdy nie próbuję. Kryję się za dymem papierosa. Lód się nie topi. Słońce nie wschodzi. Myślę, że stoję w korku, ale to chyba paranoidalne złudzenie. Bo żaden człowiek nie zasługuje na drugą szansę. Powąchaj moje włosy, pachną kokosem, pachną kokosem, gdy plamy mojej krwi mówią: ‘wracaj tam, skąd przyszłaś’. Dziś rano przyszedł do mnie list, on oddychał. Dziś rano przyszedł do mnie list, on płakał. Plamił dywan gorzkimi łzami. Dziś rano przyszedł do mnie list, on umarł. Był skrajnością, która nie zmartwychwstanie. Wzruszająca, łzawa historia oparta na poczuciu samotności. Umierający krzyk już nie wydaje odgłosu. Jak wysoka jest kara za każdą osobę zabitą poza polem walki? Zacznij płakać, żeby móc usnąć.. Pamiętacie? Kup sobie nowe życie. Pamiętacie? Nie chcę, żeby wszystko wokół mnie było iluzją.. to ja nią chcę być.. to ja chcę być iluzją.

Uczę się. Dużo czytam. Wyszłam z zagrożeń. Mój limit filmów to 1 film/dzień lub anime/seriale - max.3 odcinki/dzień. Trzymam się tego. Zapisałam się na dyktando z niemieckiego i tłumaczenie niemieckiej kroniki. Do czego zmierzam? Ah, byłabym zapomniała. To pożegnanie. Dziękuję. Wpadnę tu jeszcze w moje urodziny, 6.04. Piętnaste. Może nawet coś napiszę. Może. Prawdopodobnie. Chociaż wątpię, żeby ktoś mnie jeszcze wtedy pamiętał. Absolutnie. Dziękuję. Nie mam trudności z tym słowem, widzicie? Dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję. No. Tak. Kontakt do mnie już podawałam w tej (---> http://dirty-dreams.pinger.pl/m/15985394) notce. Aczkolwiek trudno jest się ze mną skontaktować przez gadu. Newemajnd. Pamiętajcie: stójcie prosto, stójcie dumnie, nie przestawajcie próbować.

~ zimna sucza, maudite.
 

 


"Czy to prawdziwe życie? Czy tylko fantazja? Przysypany lawiną ziemi, nie ucieknę od rzeczywistości. Otwórz oczy, spójrz w niebo, i zobacz... Jestem tylko biednym chłopakiem, nie potrzebuję współczucia. W moim życiu, co łatwo przychodzi, łatwo odchodzi. Trochę wzlotów, trochę upadków. Gdy zawieje wiatr.. to nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Mamo, właśnie zabiłem człowieka. Przyłożyłem pistolet do jego głowy, pociągnąłem za spust, teraz on nie żyje. Mamo, życie dopiero się zaczęło, ale już je zmarnowałem. Mamo, nie chciałem twoich łez. Jeśli tym razem jutro nie wrócę, żyj dalej, jakby nic nie miało znaczenia... Za późno, mój czas nadszedł. Ciarki przechodzą mi po plecach. Ciało nieustannie boli. Żegnajcie wszyscy, muszę iść. Muszę was zostawić i zmierzyć się z prawdą. Mamo, nie chcę umierać. Czasami myślę, że chciałbym się w ogóle nie narodzić."


Dni diety: 1/105.
Limit 800: 1/31.
Dni bez wymiotów: 1.
Zawalenia: 0.

*bilans*
- *60* - FruVita + mandarynka – 190kcal
- *120* - banan – 109kcal
- *15:30* - warzywa na parze z ryżem – 300kcal
+ 3 kawy z mlekiem sojowym - 45kcal
*644/800kcal*

*ćwiczenia*
* 1/42 a6w
* 2x ćwiczenia na talię
* 4x ćwiczenia na uda
* 50 superbrzuszków i 50 odwróconych
* 50 pompek damskich
* twister, 20minut.
* orbitrek, 1h.
* rowerek, 1h.

*dzień zaliczony*


Możesz mieć wszystko, ale jak bardzo tego chcesz?
Kontroluję, przewracam kłamstwa w Twojej głowie.
Zużywam Cię, rozrywam Twoje blizny.
Pani Autodestrukcja.
Mała, niewinna dziewczynka,
pachnąca fiołkami.
Ona wierzy we wszystko, co widzi.
Ona powinna urodzić się w skrzyni
pełnej złota i kwiatów.
Twoja Pani, Twoja Pani
Autodestrukcja.

~ zaczynająca od zera, maudite.
 

dirty-dreams
 
wanna-fly
 
Gdzie jesteś?
  • awatar MademoiselleSkinny: Żyłam jakoś. Wróciłam dopiero dziś. Dziękuję że się interesowałaś. Bardzo mnie to ucieszyło.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 


"Myślę, że mamy nagły wypadek. Jeśli myślałeś, że odejdę, myliłeś się. Bo ja nie przestanę się trzymać. A więc słuchasz? A więc obserwujesz mnie? I nie potrafię udawać, że tego nie widzę. To naprawdę nie twoja wina, że nikt nie chce o tym rozmawiać. Ponieważ widziałam, jak miłość umiera zbyt wiele razy. Choć zasługiwała, by żyć. Widziałam, jak płaczesz. Zbyt wiele razy. Choć zasługiwałeś, by żyć. Więc zmarnowałeś każdą szansę, którą ci dano. Tylko po to, by poczuć kolejną na nowo. Myślę, że mamy nagły wypadek."

~.~

Wczoraj 0kcal, dziś: duży grzesiek, dwie bułki słodkie, brukselka z bułką tartą, cukierki. Buah. Niedobrze mi. A to dopiero połowa dnia. Wiecie, nie mam pomysłu, co dalej. Czy tutaj pisać, czy przerzucić się na zeszyt z bilansami, czy jeść zdrowo, czy zacząć SGD. Wiecie, to nie jest na porządku dziennym u mnie. Ja jestem osobą zdecydowaną, a nie jakimś rozchwianym gówniarzem. Z drugiej strony.. z drugiej strony mam dość oceniania mnie przez pryzmat moich zbrodni. Myślę, że naprawdę mój czas tutaj dobiega końca i nie ma sensu, żebym dalej tu była. Tak, to chyba jest rozwiązanie. Chyba. Prawdopodobnie. Nie, prawdopodobnie nie ma dla mnie rozwiązania. Przewróć mnie powoli, wbij we mnie nóż i obróć nim wokoło. Chwyć delikatnie moje palce, roztrzaskaj je o drzwi, rzuć moją twarzą w ziemię. Zabierz mnie w jakieś miejsce, na przykład do piekła, lub gdzieś wyżej. Zamień moich przyjaciół we wrogów. Zmień moich przyjaciół we wrogów i pokaż mi, że to wszystko moja wina. Moja wina.

Czy ktoś jest w stanie mnie uratować?
 

 


"Even in his youth, he was nothing. Kept his body clean, going nowhere. Daddy was ashamed, he was something. Disgrace the family name, he was something. He was born for your crew. I've got nothing left to prove. If I die before I wake. Hope I don't come back a slave."


Dlaczego patrzysz na mnie w ten sposób? Lubiłeś myć twarz w porannym słońcu. "Ukradnę Cie, tylko zacznij do cholery oddychać." Oddycham. Miałeś takie same oczy, takie same, otoczone długimi, czarnymi rzęsami. Patrzyłam w nie, gdy opowiadałeś mi historię o aniołach, które miały brudne twarze i nikt nie umiał uwierzyć, że są aniołami. Co wieczór ta sama historia, opowiadana na setki różnych sposobów. Odpowiedziałam Ci: "Nie lubię Boga, Miłości i Szczęścia. Ogólnie nie lubię rzeczy, które nie istnieją." Chciałam odejść jak najprędzej, zabierając ze sobą jak najmniej, a Ty się na to zgodziłeś. To był ostatni gwóźdź do trumny, a jednocześnie motyw morderstwa. Odeszłam, już mnie nie ma. W głowie migało Twoje imię, a ja nawet nie starałam się zrozumieć, dlaczego. Jak w zwolnionym tempie widziałam chwilę, gdy kubek przewrócił się, rozlewając ciemny płyn i pokrywając śnieżnobiały dywan intensywnie brązowymi kroplami. Trzask. Odłamki porcelany patrzyły na mnie z żalem, moje serce krwawiło ostatnią nadzieją. Spektakl się kończył, kurtyna za chwilę miała opaść, a ja czekałam tylko na moment, by móc się ukłonić i wydobyć z ust coś na kształt: "Dziękuję za uwagę." Przysięgam, chciałam zdążyć. Niekończąca się chwila, krwistoczerwona podłoga, zegar odliczał czas do końca tej obrzydliwie beznadziejnej historii. O nas, o aniołach, których twarze nie potrafiły być czyste. "Nikomu nie ufaj bardziej, niż sobie, dobrze?" Byłam w stanie błagać, żebyś tylko pozwolił mi zdążyć. Kurtyna, kurtyna. Po co wróciłeś tam, po własną śmierć? To był najboleśniejszy obrót w moim życiu. Nie zdążyłam. Nie zdążyłam. I nadal trwam w otępieniu, bo nie byłeś w stanie mnie uratować, a ja nie byłam w stanie.. Tak bardzo chcę, byś mnie teraz usłyszał. Nastąpił ukłon. "Dziękuję za uwagę."